Kordobę trzeba zobaczyć z trzech powodów. Po
pierwsze, była to pierwsza stolica emiratu Andaluzji. Po drugie, było to w 10. wieku, z ludnością
około 1 miliona, największe miasto w Europie. Po trzecie, bombastyczna
architektura sakralna. Jeden z największych meczetów świata brutalnie
przebudowany na katolicką katedrę. Oprócz tego majestatyczna synagoga. Do nich
prowadzi dobrze zachowany most rzymski. Po prostu taka historia kultury
europejskiej w pigułce.
| Kordoba by night |
Jeżeli przetrwaliście ze mną w tej andaluzyjskiej wyprawie, to zbliżamy się
do Granady. Wyjeżdżając z Kordoby na wschód nie da się ominąć Jaen. I to nie
dlatego, że znowu wszędzie się rozpoznaje ślady Maurów i chrześcijan. To już
widzieliśmy. Jaen i jego okolica robi wrażenie wielkiego, falującego morza
drzew oliwkowych.
| Drzewa oliwkowe po horyzont |
Zainstalowaliśmy się w byłej twierdzy mauretańskiej położonej na wzgórzu i
stamtąd obserwowaliśmy bezkresność morza oliwkowego. Zapewne domyślacie się, co
zrobiłam na koniec. Oczywiście, zakupiłam olej z oliwek z Jaen.
| Widok na Jaen |
Przy wjeździe do Granady od północy powala spektakularny widok ośnieżonych
wiosną jeszcze gór Sierry Nevady. Jazda samochodem przez Granadę to droga przez
mękę. Za to Alhambra kompensuje wszelkie uciążliwości. Ale po kolei.
| Alhambra |
Zanim się dojdzie do Alhambry warto zacząć od części miasta Albaicin. Tu
mieszkali poddani emirów i kalifów. Stąd widzi i czuje się monumentalność
Alhambry.
Albaicin
|
Mauretańska przeszłość Alhambry zaczyna się w 9 wieku i kończy w 1492 roku
kapitulacją Granady. Przypadkowo jest to też rok odkrycia Ameryki. W Alhambrze
powtarza się już to, co widzieliśmy w innych częściach Andaluzji – mieszanka
stylów i kultur. Co wyróżnia Alhambrę, jest jej wielkość i wspaniałość
architektoniczna z jej licznymi ogrodami, mozaikami.
Ogrody w Alhambrze
|
To miejsce wzbudzało od dawna fascynację. Tak jak Hiszpanie odkryli
Amerykę, tak Amerykanie odkryli Hiszpanię dla świata. Amerykański pisarz i dyplomata
Waszyngton Irving (19 wiek) napisał kilka opowiadań ze swojej podróży po
Andaluzji i Alhambrze. Ich publikacja wywołała lawinę, która doprowadziła do
restauracji Alhambry i uznania jej za hiszpańskie dobro narodowe.
![]() |
| Internet: Waszyngton Irving |
Andaluzja uosabia dla mnie Hiszpanię w 100%. Jest
pełna przeciwności. Najpierw prezentuje się hałaśliwie i pełna ruchu. To znowu
jest melancholijna i zamknięta w sobie, nowoczesna i jednocześnie głęboko
zakorzeniona w swoich długich tradycjach. Trochę tak jak my, Polacy. Kocham
Andaluzję!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz